Domowe wina żytnie zauważalnie
straciły na popularności w ostatnich latach. Żyto zostało wyparte
przez łatwo dostępny ryż. Wina z obu tych surowców charakteryzują
się prostotą wykonania i szybkim dojrzewaniem, dlatego polecane są
początkującym. Ponadto, dają one wina neutralne w smaku i zapachu,
więc aż się proszą o różne dodatki owocowe, kwiatowe czy
przyprawowe. Łatwo więc dostosować przepis do swoich upodobań.
Proponowany poniżej sposób wykonania prowadzi do otrzymania wina
białego, wytrawnego, o niskiej zawartości alkoholu, dobrze
zaznaczonym ciele oraz o smaku i aromacie kwiatów czarnego bzu i
cytrusów, nieźle imitującego stołowe wino gronowe.
Żyto do wina musi być wolne od
wszelkich zanieczyszczeń, dlatego należy je przebrać oraz
przepłukać pod zimną bieżącą wodą. Następnie żyto wsypuje
się do pojemnika fermentacyjnego i zalewa taką ilością wody, aby
zakryć ziarna. Przygotowując 10-litrowy nastaw należy wcześniej rozpuścić 50 g
regulatora kwasowości oraz 0,5 g pirosiarczynu potasu. Dwutlenek
siarki uwalnia się gwałtownie w środowisku kwaśnym, dlatego
należy zachować ostrożność. Cel tego działania wyjaśnia
wspomniany już L. Spiss: „Zabieg ten ma na celu wyjałowienie żyta
t. zn. zniszczenie niepożądanych bakteryj i nadanie późniejszemu
wino właściwej kwasoty”. Jak łatwo policzyć, dodatek 50 g regulatora na 10 l ustali kwasowość wina na poziomie 5 g/l. Wyjałowione w powyższy sposób żyto
zostawia się w spokoju na 1-2 godziny. Wody, która służyła do
odkażenia ziarna nie wylewamy! Dodajemy do niej wodę z cukrem do
zakładanej objętości, dzięki czemu poziom SO2 spada do
niegroźnego dla drożdży stężenia.
Podziękowania
Żyto wczoraj i dziś
Przepis na wino żytnie zawiera niemal
każda polska książka o wyrobie win domowych. Najciekawsze
informacje można wyczytać u Ludwika Spissa w „Najnowszych
sposobach wyrobu win w domu” z lat 30. (pisownia oryginalna):
„Jednym z najbardziej popularnych surowców do wyrobu wina jest żyto. Surowiec ten ze wszech miar polecamy, a to z następujących powodów:1) w stosunku do owoców bardzo tani, zwłaszcza, że po spuszczeniu wina pozostałe ziarna można wysuszyć i użyć na różne cele, choćby tylko na karmę.2) łatwość i prędkość otrzymania dobrego wina.3) nie wymaga prawie żadnych pomocniczych przyrządów, aparatów, a więc młynków i pras.Dalej należy zaznaczyć, że wino żytnie imituje do niepoznania nawet najlepsze typy wina gronowego. Wino to starannie wyrobione odznacza się zupełną klarownością, piękną barwą i połyskiem”.
„Wina żytnie dodane do innych win, przyspieszają ich klarowanie. Mając powyższe względy na uwadze polecamy wszystkim, a w szczególności początkującym w wyrobie win domowych, aby w pierwszym rzędzie spróbowali wyrobu wina z żyta gdyż nie tylko otrzymają produkt smaczny i ładny, ale to ich zachęci do ulepszania produkcji tego wina, która prowadzona na wielką skalę miałaby dla kraju duże znaczenie, tak ekonomiczne jak i hygieniczne, a to przez zwiększenie zużycia cukru w kraju i przez zastąpienie winem silnych trunków alkoholowych tak szkodliwych dla zdrowia”.
Po upływie ponad osiemdziesięciu lat
słowa te pozostają wciąż aktualne! Wino żytnie jest proste w
wyrobie i zaskakuje jakością. Nie przedstawia żadnych problemów w
obliczeniu cukru, kwasów i alkoholu, jak w winach owocowych. Może
być doskonałym początkiem przygody z domowymi winami, ale i
zupełną nowością dla doświadczonych winiarzy. Co więcej, jeśli
robiłeś/aś już wino żytnie, to nie rezygnuj przedwcześnie –
to jest zupełnie inne!
Nowy styl
Zapewne opierając się na przepisie L.
Spissa, wszyscy autorzy rekomendują ciężkie, ekstraktywne wino
żytnie, wymagające dłuższego dojrzewania. Tymczasem z żyta można
zrobić dobre lekkie wino stołowe, o eleganckim i czystym aromacie i
smaku. Idealnie sprawdzi się ono jako wino do obiadu czy kolacji,
ponieważ nie będzie tłumić dania, wręcz przeciwnie – dzięki
zauważalnej kwasowości podkreśli smak sałatek, drobiu lub ryb.
Wino w nowym, lekkim stylu dojrzewa
szybko, może być butelkowane i spożywane już po 6-9 miesiącach
od nastawienia. Wymaga jednak staranności, konkretnie: wczesnego
zlania znad pierwszego osadu, siarkowania i przechowywania w niskiej
temperaturze w balonie napełnionym pod korek. Klaruje się łatwo i
szybko, wystarczą więc 2, maksymalnie 3 ściągnięcia znad osadu,
którym musi towarzyszyć lekkie siarkowanie. Wszystko to ma na celu
zachowanie jasnej, słomkowej barwy oraz delikatnych
kwiatowo-cytrusowych aromatów.
Przygotowanie żyta
Skład i postępowanie na 10 l wina
- 1,1 kg wyjałowionego w powyższy sposób żyta. Ziarno pozostaje w nastawie do końca fermentacji.
- 1,5 kg przejrzałych bananów lub 0,5 - 0,75 kg rodzynek. Z bananów (ok. 20% cukru) przygotowuje się wywar, zgodnie z przepisem. Rodzynki (najlepiej nie pokryte olejem; ok. 50% cukru) należy opłukać w zimnej, bieżącej wodzie i fermentować w całości razem z żytem.
- 50 g regulatora kwasowości (mieszanka kwasów cytrynowego, jabłkowego i winowego). W ostateczności taka sama ilość kwasku cytrynowego. Kwasek dodajemy w całej dawce w momencie odkażania ziarna.
- 2,2 kg cukru do 13% alkoholu. Jest to górna rekomendowana granica alkoholu, jej przekroczenie może spowodować przykrą dominacją etanolu w smaku i zapachu.
- 20 g suszonego kwiatu czarnego bzu. Istotny składnik, nadający winu muskatowy smak i aromat. Kwiaty można odkazić razem z żytem.
- Drożdże do win białych, np. Tokay lub Fermivin. Fermentację dobrze jest prowadzić w niższej temperaturze tolerowanej przez drożdże. Po pierwszych oznakach rozpoczęcia fermentacji dodajemy pożywkę w ilości zalecanej przez producenta (ok. 4 g na 10 l).
- 1 g taniny w proszku, dodanej do fermentacji.
- Opcjonalnie: cienko obrana skórka (bez albedo) z 1 cytryny lub średniej pomarańczy.
- Po zakończeniu fermentacji i zlaniu znad osadu: 0,43 g pirosiarczynu potasu lub 4,3 ml 10% roztworu SO2 - sposób na przygotowanie i dawkowanie roztworu.
Otrzymane w ten sposób wino żytnie
jest ciekawą propozycją na „pierwszy raz”, ponieważ jest
łatwe, niedrogie, szybko dojrzewa i uczy dobrych praktyk,
towarzyszących wyrobowi każdych innych win (dbanie o higienę,
regulowanie kwasowości, odpowiedni, nie zawyżony poziom alkoholu,
przyzwyczajenie się do win wytrawnych, siarkowanie w celu
zabezpieczenia wina przed utratą aromatów itd.).
Podziękowania
Dziękuję Aleksandrowi Czyżyckiemu i
Krzysztofowi Gawrońskiemu za inspirację i pomoc w wykonaniu tego
wina.
Bardzo fajny przepis - podobnie jak poprzedni bananowy w opcji "na lekko". Jeśli możesz napisz czy to są twoje autorskie sugestie, czy gdzieś znalezione i czy testowałeś taki nastaw czy jednak efekty pozostają trochę teoretyczne.
OdpowiedzUsuńPrzepisy powstają na bazie doświadczeń moich oraz kolegów z Łódzkiego Klubu Winiarzy. Nieraz powstają kolektywnie więc nie przypisuję sobie do nich autorstwa. Są też jak najbardziej sprawdzone.
UsuńCzytam chyba piąty raz przepis i nie wiem ile wody jest do dodania w całym przepisie. Mamy w jednym słowem informację że żyto zalewamy wodą tak aby było zakryte i nie ma dalej informacji o ilości wody którą należy dodać. Proszę o komentarz. Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńNice post thank you Rachelle
OdpowiedzUsuń